Popełniliśmy Dwie dychy dla Bruna II – relacja SGO

Straszyliśmy w marcu, że jeszcze w tym roku powtórzymy półmaraton plażą. Groźby karalne znalazły swoje urzeczywistnienie w II edycji Dwóch dych dla Bruna (zwanym dalej DDDB) zorganizowanych 11 października Roku Pańskiego 2015. W kierownictwu sprawczym procederu ponownie znaleźli się Para-Med oraz członkowie SGO Gdańsk wspierani przez inne organizacje nieprzestępcze.

Tradycyjnie postanowiliśmy dać sobie jedynie 2 tygodnie na przygotowanie całego przedsięwzięcia. Działaliśmy więc tak jak w operacjach specjalnych: dynamicznie, z zaskoczenia i z dużą inicjatywą. Podkreślić chcemy ogromną rolę Magdaleny O., działającej pod pseudonimem „Inka”. Bez jej zaangażowania i walki z biurokracją nie doszłoby do popełnienia DDDB II. Przypomnieć należy, iż „Inka” jest w 8 miesiącu ciąży, co jest dla niej okolicznością łagodzącą i za swoje szlachetne czyny odpowiadać będzie z wolnej stopy.
DSC_7549

Magdalena O. „Inka” złapana na gorącym uczynku (rozdawanie pakietów startowych oraz tuczenie zawodników darmowymi batonikami)

_DSC3674 kopia

Dziki oddział z kolegami z Marines i redakcji portalu wmasg. Uzbrojeni po zęby, na wypadek linczu na organizatorach. 

DSC_7616

Piękni, młodzi i umundurowani. Ekipa Szkolenia Wojskowego Studentów Cywilnych Akademii Marynarki Wojennej. 

DSC_7897

Wikingowie, jak to wikingowie… sieczka i zabijanie kogo popadnie. 

 

Żeby życie miało smaczek, raz kijeczek, raz plecaczek.

Wsłuchując się w głosy uczestników pierwszej edycji, dokonaliśmy drobnych zmian. Po pierwsze, nie wprowadzaliśmy już w błąd w celu uzyskania korzyści majątkowej na rzecz Bruna Streng. Jaki błąd? Ujawniliśmy, że bieg nie ma wcale 10 km tylko ponad 11 km. Po osobę odpowiedzialną za jawne i celowe nadprogramowe kilometry przyjechała już czarna wołga. Trasę 20 km ponownie mierzyliśmy z użyciem metrówki. Zgadzało się wszystko co do milimetra!

DSC_7651

A czy Ty biegłeś dla Bruna?

Kolejną zmianą były dwie biegunowe względem siebie kategorie. Pierwsza dla wspominanych wcześniej zwolenników kijków: czyli „Nordic Walking” na dystansie 7 km (tak pi razy oko, bo był suchy, północno zachodni wiatr). Drugą kategorią był „Rajd SGO”, który potem nazwaliśmy po prostu kategorią „Extreme”. Ponieważ była to nasza samodzielna inicjatywa, właśnie na niej się skupimy.

DSC_7536
Doskonale wiedzieliśmy co czeka zawodników, więc humor dopisywał…nam. 

Mam dziwne hobby, nie zrozumiesz

Nie będziemy ukrywać, tworząc koncepcję biegu extreme, chcieliśmy być do cna złośliwymi i działającymi z premedytacją organizatorami. „Będziemy biec…ale z plecakami. Ciężkimi plecakami!”, „będziemy pompować…ale pompować w maskach przeciwgazowych”, „nie udostępnimy wody i bananów…zorganizujemy je tylko dla siebie”, „nie będziemy dokarmiać łabędzi…samo zło!”. Tak zrodził się pomysł 20 km biegu z plecakami, okraszonego treningiem obwodowym przy każdym trójmiejskim molo. Żeby udowodnić, że się da, postanowiliśmy również przystąpić do tej kategorii w liczbie 4 podejrzanych z naszywką SGO. Wśród nich znalazł się dowódca SGO z zarzutem niepobiegnięcia w pierwszej edycji. Żeby oczywiście było milej, członkowie SGO biegli z cięższymi plecakami, w pełnym umundurowaniu, kamizelkach z replikami płyt kuloodpornych, oraz w kaskach – bo bezpieczeństwo na plaży jest najważniejsze!

DSC_7679

„Czarno-oliwkowe, to barwy nie zwyciężone”, „kto nie biega ten jest rekrut”, „zielone kaski, biegają bez łaski”, „biegać za sędziego i całą rodzinę jego”   

Hartuj bliźniego swego, jak siebie samego

W pierwszej edycji DDDB SGO rzuciło wyzwanie zawodnikom – dogonić naszych dwóch reprezentantów na kilkukilometrowym odcinku plaży. Biegliśmy oczywiście w pełnym wyposażeniu, mimo to na ponad 300 startujących dało nam popalić tylko 5 najmocniejszych biegaczy. Przed II edycją dowartościowaliśmy swoje ego turniejem szachowym i tym razem postanowiliśmy współpracować z zawodnikami naszej kategorii. Założeniem był wspólny bieg w jednej fali – otwierany i zamykany przez „czarnuchów” z SGO. Próba charakteru indywidualistów, budowa zespołu, odpowiedzialność za bliźniego, cel grupy ponad celem jednostki…i inne takie populistyczne hasła;) Nikt na etapie straszenia ciężkim wyzwaniem i czarnym humorem instruktorów nie zrezygnował. Zapisało się 20 zawodników i 20 wystartowało wraz z 4 panami w czerni.

DSC_7680Było już 50 twarzy Greya. Pora na kolejną bajkę o bólu zadawanym z przyjemnością „20 zawodników SGO”. Thriller sportowy już niedługo w Twojej księgarni  

Opowiedz mi o nim. O biegu.

Ruszyliśmy 2 minuty przed głównym biegiem z obawy przed tym, że padający jak muchy w zawodnicy z kategorii extreme wywołają zatory na plaży. Na szczęście obyło się bez strat. Gdy dotarliśmy do pierwszego molo, zawodnicy zrozumieli, że maski nie zostały rozdysponowane na wypadek nieszczelności kanalizacji w Sopocie. Po przybyciu na miejsce zarządzono 20 „pompek crossfitowych” – tak to sobie nazywamy. Pompki z odrywaniem rąk od podłoża. Takich nie można udawać;)

Kolejne kilometry mijały w nudnym towarzystwie SGO. Kilka razy trzeba było przeczołgać się pod pomostami. Zespół dotarł do Gdyni po 40 minutach. Już na tym etapie wszyscy poczuli ciężar wyzwania zespołowego. Podczas, gdy ostatnich dwóch zawodników dobiegało prędkością przelotową zwaną potocznie świńskim truchtem, pozostali czekali już w pozycji zawieszonej ustalonej (deska) i czekali…czekali…aż w końcu się doczekali. Gdyby wzrok mógł zabijać.

22080991252_11f0e12994_bKlucz to nastawienie. Tej deski na pewno nikt nie złamie!

W drodze powrotnej znowu bieganie na przemian z czołganiem. W Sopocie – stacja z niskich lotów pośladkami, czyli przysiady. W masce, z plecakami oraz piaskiem we włosach. Od Sopotu zawodników czekał ponad 7 km bieg m.in. przez cieki wodne. Demotywacji dzielnej ekipie mógł dodawać fakt, że mijający nas zawodnicy kończyli już bieg na 10 km. Jednak jak mawiali chińscy filozofowie „jedna dycha, to nie dwie dychy” –  biegnie się dalej.
21907020469_d3344cf33d_bZobaczycie, że w przyszłym roku taki zestaw to będzie trend na plażach. Wojny parawanowe przejdą w nowy etap!
Teraz krótka historia o poświeceniu, służbie ku chwale akademii, mokrych butach i mundurze. Zarówno pierwszą, jak i drugą edycję DDDB zabezpieczali przedstawiciele Szkolenia Wojskowego Studentów Cywilnych Akademii Marynarki Wojennej. Doskonale zorganizowani i nadający imprezie militarnego klimatu ludzie. Poczucie obowiązku wsparcia organizacyjnego imprezy było wyższe niż udział w biegu. Jednak znalazła się osoba, która odurzona jodem pamiętała o studentach AMW i zaprosiła dzielną młodzież do 11 km biegu. Tym samym SWSC Akademii Marynarki Wojennej podobnie jak SGO odpowiadali za organizację, ale i uczestniczyli również w akcji dreptając trójmiejską plażą. Ku chwale ojczyzny obywatele!

DSC_8068
Leave no girl behind. no takiego hasła to chyba nikt nie ma.

Ostatnia nawrotka to kilka minut deski w oczekiwaniu na ostatnich zawodników oraz spalanie jesiennego tłuszczu z okolic brzucha. Oczywiście w masce przeciwgazowej. Nudne to już. Pamiętajcie, ze zawodnicy mieli już za sobą ponad 13 km.

Odgórna decyzją przewodniczącego komisji do spraw wadliwych pomysłów, zdecydowano aby ostatni kilometr trasy przebiec w maskach. Wyróżniona została zawodniczka, która przez cały bieg znajdowała się na piaskowym końcu grupy. Tym razem to ona miała poprowadzić grupę. Team is team.

DSC_8159
Dopóki biegniesz w masce, jesteś zwyciężcą

Metę przebiegliśmy w takim samym stanie osobowym jaki towarzyszył nam na początku. Wszyscy ukończyli rywalizację, a w ramach nagrody otrzymali narzędzie swoich tortur – maski typu słoń, symbolizujące im, że jutro będzie lepiej. Dziękujemy z tego miejsca wszystkim, którzy podjęli wyzwanie, wytrzymali naszą obecność i w bólu i męczerniach wsparli Bruna.

DSC_8188

Meta. Splendor. Medale, napoje, w plecy 2 godziny 58 minut. 

DSC_8168

Maska – na wypadek jakiegoś konfliktu zbrojnego obędzie w sam raz.

 

WYROK

DSC_8284

Sąd charytatywny w Gdańsku, I wydział ekstremalnych inicjatywach w alfabetycznym składzie:
Dziki Oddział
Grupa airsoftowa Północny Regiment
Grupa rekonstrukcyjna Marines 3B1M Thundering Third
Para-Med
SGO Gdańsk
Szkolenie Wojskowe Studentów Cywilnych Akademii Marynarki Wojennej

Po rozmoznaniu w dniu 11 paźdzernika 2015 r. w Gdańsku na sesji plenarnej podczas II edycji Dwóch Dych dla Bruna

Orzekł
I. W trakcie organizacji DDDB zebrano dla Bruna Streng 11 800 PLN z tytułu opłat startowych oraz aukcji
II. W biegu udział wzięło 228 zawodników, z czego 20 skazanych zostało na 20 km biegu ekstremalnego, około 40 na 20 km biegu zwykłego, pozostali skazani zostali na 11 km biegu lub 7 km spaceru z kijkami sportowymi, w ilości sztuk 2.
III. Proceder wspierany był czynnie przez:
IV. Wszyscy odpowiedzialni za wyżej wymienione czyny skazani zostają na organizację kolejnej edycji DDDB w 2016 r.

/-/ SGO Ramirez „Marek S.”

Operacja Task Force Bruno zakończona sukcesem!

DSC_8228Jest i nasz szczęśliwy bohaater:) 

Copyright © 2010 - 2013 Formacja SGO | Projekt i wykonanie: www.ithold.co.uk | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl