20180105 SGO TOC – warsztaty koordynacyjne dla nowych oddziałów

Filar SGO stanowią niezmiennie od wielu lat oddziały z Gdańska, Krakowa, Śląska, Warszawy i Wrocławia. Od 2016 roku po średnio udanych przygodach z nowymi strukturami zaprzestaliśmy po prostu eksperymentów…na jakiś czas. Coraz więcej zapytań i często powtarzające się te same twarze na naszych otwartych inicjatywach (szkolenia taktyczne, zawody ratownicze) sprowokowały nas do działania. Odrobiliśmy jednak lekcje i zaczęliśmy od najważniejszego: głowy.

OPERACJA NA MÓZGU OPERACJI

Oddział, sekcja, zespół bez lidera, kapitana, komendanta nie pójdzie w żadnym kierunku. Postanowiliśmy, więc przed kolejną selekcja mieć już potencjalnych dowódców/koordynatorów, którzy będą wiedzieli jak zająć się ludźmi i zobaczą jak to działa od kuchni.

Na “warsztaty SGO TOC” stawiło się 8 osób (w dwóch wypadkach nagieliśmy swoje zasady co do wieku minimalnego). Ponieważ każdy koordynator wcześniej uzupełniał ankietę określając poziom swojego przygotowania, dopasowaliśmy zakres i poziom warsztatów. Chcieliśmy sprawdzić uczestników w tym w czym czują się przygotowani i nauczyć tego czego nie umieją.

Na pierwszy rzut strzelectwo, gdzie większość osób deklarowała poziom zaawansowany lub instruktorski. Uczestnicy mogli postrzelać na Modułowej Strzelnicy Taktycznej pod okiem starej szkoły. Sprawdziliśmy również manual, czyli postawy, poruszanie z bronią, wymianę magazynków, przejście na broń zapasową.

_MG_0440 3 to deklaracja: Umiem, możesz na mnie krzyczeć ale nie za głośno.

_MG_0450Gdyby wzrok mógł uczyć…

TO TRUDNE SPRAWY SĄ, DLACZEGO JA?

Następnie przeszliśmy do zapowiadanej białej taktyki. 9-letnie studium przypadków oraz “trudnych spraw”, dlaczego selekcja jest lekiem na wszystko, w jaki sposób zapewnić właściwy poziom wyszkolenia, organizacja wewnętrzna i słów kilka o tym, że zdecentralizowane zarządzanie działa.

sprawy_4788103782_foteczka-netAwansuj i będą ciebie nosić na rękach

Głównym celem warsztatów było wprowadzenie koordynatorów do taktycznych procedur dowodzenia i zaznajomienie z podstawowymi zagadnieniami z tym związanymi. Takie “dowodzenie dla zielonych”, żeby też nie pokazać za dużo na pierwszej randce. Uczestnicy dowiedzieli się w uproszczonej formie jakie kroki podejmuje dowódca od planowania po realizację, jakie szablony dokumentów i rodzaje ocen sytuacji są w obiegu. Nikt z nich nie będzie już stawał na baczność na hasło SALUTE, a LACE nie będzie kojarzyć mu się tylko z chipsami.

Czym jednak jest teoria bez praktyki? W reżimie TLP (akronim nie ma związku z żadnym systemem totalitarnym), każdy z koordynatorów otrzymał WARNO (zarządzenie przygotowawcze) i miał zaplanować różnego rodzaju misje. Poszczególne podzadania były następnie przydzielane przez koordynatorów, tak aby nauczyć ich arcy cennej umiejętności dowódcy, czyli delegowania (spychologia stosowana, metoda “make it happen”, filozofia “przyjdź z problemem, wyjdź z zadaniem”). Kluczowe było tutaj orientowanie w sytuacji i dekompozycja informacji na misję, przeciwnika, siły własne, teren, czas i cywili.

 _MG_0705

Każdy mógł poczuć się jak taktyczny Jacek Gmoch.

GŁĘBOKA WODA, CIEMNY KORYTARZ

Po przerwie na relokację, sytuacje taktyczne miały być rozwiązywane zgodnie z przygotowanymi wcześniej planami. I tu pierwsza niespodzianka. Dwóch najmłodszych osobników zastosowało angielskie wyjście. Umocniliśmy sie przy tym w postanowieniu: 21 wiosen i ch##. Bez jednego i drugiego się nie da!

Wracając do scenariuszy.

Symulacja pierwsza: obejmowała sprawdzenie opuszczonej posesji, w której w różnych skrytkach schowane były atrapy broni. O ile sam proces “czyszczenia pomieszczeń” przeszedł w miarę sprawie, to braki w planowaniu przeszukania poskutkowały znalezieniem jedynie 30% arsenału.

Symulacja druga: przenosiła w klimaty zatrzymania kilku figurantów w tym samym rejonie co poprzednio. Dlatego też uczestnicy mogli dopracować poruszanie się w skomplikowanej sieci pomieszczeń. Było to oczywiste, więc nasi pozoranci zaskoczyli zespół kotłując się przy samym wejściu. Zadziałała koordynacja w zespole, ale naruszone zostały prawie wszystkie procedury bezpieczeństwa, w tym działanie w pojedynkę co poskutkowało utratą jednej osoby.

_MG_0745

Pamiętaj: orientuj się. Misja, przeciwnik, siły własne, teren, czas…nagły atak SGO z sufitu! 

Symulacja trzecia: ponownie wjazd na kwadrat, z zadaniem zatrzymania uzbrojonego figuranta. Zespół planował zastosować podobny schemat czyszczenia pomieszczeń i… w trakcie akcji okazuje się, że główne wejście zostało zabarykadowane. Zadziałało właściwe zabezpieczenie sektorów bo nikt nie zbiegł z posesji. Na etapie planowania nie przewidziano jednak alternatywnego podejścia oraz procedur reakcji na kontakt z osobami postronnymi (rannymi).

_MG_0867W dzisiejszym programie: Ratować czy skuć? Dylemat moralno-taktyczny. 

Symulacja czwarta: nieciekawa okolica, pijany figurant groził sąsiadom nożem i zabunkrował się w mieszkaniu. Przygotowane dwa dynamiczne warianty działania. Zespół pod drzwiami, wejście, czysto…pijaczyna pewnie zamknął się w kuchni. Zespół stracił inicjatywę z powodu nieprzewidzianej sytuacji. Na korytarz wyszli wściekli sąsiedzi.

_MG_0937Złe towarzystwo, czyli sąsiad bawi się nożem, a połowa bloku gryzie ziemie.

Symulacja piąta: awantura domowa. Jedyne co wiedział zespoł to, że było głośno, a jest cicho. Tym samym to co zostało założone, to konieczność przygotowania się na osoby ranne. Wybrano medyka, przygotowano się do akcji. Zadziałało ustalenie priorytetów. Mimo, że konkubina leżała zakrwawiona przy samym wejściu to zespół zignorował ją i ruszył do szukania napastnika. Napastnik zdążył już jednak pożegnać się z życiem doczesnym i wisiał. Dalej już priorytety nie zadziałały bo medyk zamiast opatrywać ranną kobietę, próbował ściągać wisielca. Wyniesiona lekcja: ustalać zasady postępowania w przypadku osób rannych i priorytety misji.

_MG_0990Spokojnie, to tylko rana powierzchowna

_MG_0966

Kiedy dostajesz instrukcję „masz stanowić niski poziom zagrozenia”

Symulacja szósta: wybuchowe połączenie pijanego sapera i wschodniej fantazji. Figurant groził wysadzeniem budynku. Za pewnik przyjęto, że mogą pojawić się odciągi. Założono użycie granatów hukowo błyskowych przy kontakcie. Plan był dobry. Realizacja… odciągi:zespół, 0:3, ale gdy doszło do kontaktu zabrakło inicjatywy i zespół wdał się w długą konwersację, która skończyła się i tak postrzeleniem figuranta. W trakcie gdy figurant był opatrywany, z szafy wyskoczył inny człowiek SGO i wystrzelał w pojedynkę 4 z 6 członków sekcji.

TYLE DO ZROBIENIA, TAK MAŁO CZASU

Czy w 12 godzin można ocenić predyspozycje osób do dowodzenia lub przygotować je do takiego zadania? Nie. Poznaliśmy jednak jak ludzie radzą sobie z nietypowymi zadaniami, w jaki sposób współpracują, co muszą poprawić. Pokazaliśmy też jak rozkładać zadania na czynniki pierwsze i jak być taktycznym szachistą: zaplanować swoje działanie w przód, przewidując ruchy przeciwnika. Teraz kolej na ich krok czwarty taktycznej procedury dowodzenia.

Opowiadał: Ram

Copyright © 2010 - 2013 Formacja SGO | Projekt i wykonanie: www.ithold.co.uk | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl