Obsługa AK dla opornych

 

1. Słowem wstępu.

Karabinek AK, pospolicie zwanym „Kałachem” to praktycznie broń legenda. Karabinek znalazł nawet swoje miejsce na fladze i godle Mozambiku. Wokół tej broni powstało wiele mitów (głównie o jej niezawodności – za sprawą radzieckiej propagandy), ma równie wielu miłośników, co przeciwników.

_DSC0731

Flaga Mozambiku z widoczną sylwetką kbk AK.

W artykule tym ominę historię karabinku i dane techniczno-taktyczne. Stron internetowych, instrukcji i konspektów w internecie jest pełno na ten temat. Skupię się raczej na obsłudze i tak zwanym „manualu”.

Broń w obsłudze jest raczej trudna dla strzelca. Konstrukcja broni, choć teoretycznie jest stworzona dla strzelców praworęcznych (na co wskazuje okno wylotowe po prawej stronie), to łatwiej obsługuje się ją strzelcom leworęcznym (wszelkie manipulatory po prawej stronie).

Przez długi czas w Wojsku Polskim używano 7,62 mm kbk AKMS (czyli karabinek Automat Kałasznikowa Modernizowany Składany). Obecnie karabinek sukcesywnie wymieniany jest na 5,56 mm kbs wz. 96 „Beryl” – który jest tylko odpowiednio zmodernizowaną wersją karabinka AK. I z tego właśnie powodu w artykule będziemy korzystać z pozbawionej cech bojowych wersji AKMS i wyposażenia WP.

2. Pas nośny.

W Wojsku Polskim pas nośny (chodzi o zawieszenie) wykorzystywany jest do wielu rzeczy oprócz tej do której zawieszenie jest stworzone. I tak w musztrze nosimy broń na „pas” (czyli na tak zwanego myśliwego), przez „plecy” i przez „pierś”. Ewentualnie czołgając się na brzuchu powinniśmy trzymać za sprzączkę pasa tuż przy lufie – regulaminowo. Niestety pasa nośnego ciężko używać jako zawieszenia dwupunktowego gdyż jest po prostu za krótki. Przełożenie pasa pod słabszą rękę uniemożliwi nam odpowiednie złożenie się do strzału. W takim wypadku najlepiej jest go założyć po prostu na szyję i odpowiednio go skrócić/rozciągnąć do swoich gabarytów.


Kbk zawieszony na szyi.

Drugi sposób na taktyczne wykorzystanie pasa nośnego to zrobienie z niego zawieszenia jednopunktowego. I tu mamy dwie metody.

Pierwsza metoda to zdjęcie sprzączki pasa z uchwytu przy lufie i wpięcie go do „ucha” przy kolbie.


Miejsce przyczepienia sprzączki.

Druga metoda to odczepienie sprzączki pasa z uchwytu przy lufie i jego rozciągnięcie. Osobiście uważam ten sposób za lepszy. Nie musimy się tyle męczyć z odczepianiem i przyczepianiem sprzączki.


Drugi sposób wykorzystania pasa.

3. Działanie na bezpieczniku.

Karabinki AK posiadają bezpiecznik skrzydełkowy 3 pozycyjny z prawej strony korpusu (w przypadku odmian cywilnych i „beryla” – dwupozycyjny). Bezpiecznik jest jednocześnie selektorem ognia. Ustawienie skrzydełka na najwyższej pozycji zabezpiecza nam broń. Pozycja środkowa to ogień ciągły, a najniższa to ogień pojedynczy. Teraz przejdziemy do technik odbezpieczania.

Technika pierwsza: Strzelec praworęczny, odbezpieczenie słabszą ręką.

Broń trzymamy w niskiej gotowości. Dłoń słabszej ręki kładziemy na korpusie z prawej strony. Palce dłoni zaciskamy na korpusie przed magazynkiem i wystającym kciukiem odbezpieczamy karabinek. Przechodzimy do postawy strzeleckiej.


Działanie na bezpieczniku słabszą ręką. Odbezpieczenie i zabezpieczenie.

Technika druga: Strzelec praworęczny, odbezpieczenie silniejszą ręką.

W wojsku uczono (a właściwie nie uczono, młody „kot” obsługiwał broń tak jak mu wygodnie), żeby oderwać dłoń od chwytu i po prostu sobie odbezpieczyć broń. Oczywiście jest to jakiś sposób, czasem tylko jedyny, gdyż bezpieczniki w karabinkach czasem naprawdę ciężko chodzą. My jednak zastosujemy inną technikę. Broń trzymamy w wysokiej gotowości. Delikatnie poluźniamy chwyt, ale kciuk nadal go obejmuje. I wyprostowanymi palcami odbezpieczamy broń. Dzięki temu, że kciukiem nadal obejmowaliśmy rękojeść, to będzie nam łatwo i szybko wrócić do prawidłowego i pewnego chwytu broni.


Odbezpieczenie silną ręką. Widok z prawej i lewej strony kbk-u. Zabezpieczanie odbywa się analogicznie.

Technika trzecia: Strzelec leworęczny, odbezpieczenie słabszą ręką.

W tej technice nie mamy żadnych komplikacji. Trzymając broń w wysokiej gotowości dokładamy prawą rękę i (najlepiej) kciukiem odbezpieczamy broń.


Odbezpieczanie słabszą ręką w przypadku strzelca leworęcznego.

4. Przeładowanie broni.

Jest kilka technik przeładowania „kałacha”. Mniej lub bardziej profesjonalne i widowiskowe. Nigdy nie powinniśmy się upierać tylko przy jednej technice. Z inną łatwością (co się przełoży na szybkość) będziemy przeładowywać broń w postawie stojącej, a inaczej w leżącej.

Technika pierwsza: Strzelec praworęczny, wymiana i przeładowanie silną ręką.

Ta podstawowa technika uczona w wojsku przez wielu „amatorskich profesjonalistów” uważana jest za błędną, a strzelcy stosujący tą technikę powinni znaleźć się w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Prawda jest  taka, że technika jest bardzo wygodna, zwłaszcza w postawie leżącej. To co tak oburza wszystkich „pro” to fakt, że w tej technice musimy oderwać silną rękę od chwytu (GRZESZNICY!). Broń delikatnie przekrzywiamy magazynkiem w prawą stronę (tak jak do kontroli broni). Jednocześnie silną ręką (prawą) wyciągamy magazynek z ładownicy. Magazynek obejmujemy w taki sposób, aby wystawał nam kciuk. Kciukiem tym naciskamy na dźwignię zrzutu magazynku, a gdy magazynek się poluźni, tym samym kciukiem wybijamy magazynek z gniazda. Magazynek upadnie nam na ziemię, tuż pod naszym nosem. Wpinamy świeży magazynek, po czym przeładowujemy. Ręka wraca na chwyt, a my poprawiamy broń i jesteśmy gotowi do strzału.


„Niekoszerne” przeładowanie.

Technika druga: Taktyczna wymiana magazynku.

Trzymając broń w wysokiej gotowości przykładamy świeży magazynek do tego przy broni, w taki sposób, aby kciukiem móc nacisnąć dźwignię zrzutu magazynku.


Sposób przyłożenia i wymiany magazynku.

Przekładamy magazynek i tego bardziej zużytego „chowamy” do ładownicy, lub worka zrzutowego. Uwaga! Przy tej technice nie przeładowujemy broni! Nabój już jest w komorze nabojowej i przeładowanie broni wyrzuciło by ten nabój przez okno wylotowe.

Technika trzecia: Strzelec praworęczny, przeładowanie słabszą ręką „od góry” i „od dołu”

Skręcamy broń do kontroli (okno wylotowe do góry). Skręcamy broń z powrotem, jednocześnie wyciągając magazynek słabszą ręką. Uderzamy „nowym” magazynkiem w dźwignię zwolnienia magazynka.


Sposób uderzenia magazynkiem w dźwignię zwolnienia magazynku i sposób włożenia nowego magazynka do gniazda.

Pusty magazynek spadnie nam na ziemię. Wpinamy magazynek z amunicją do gniazda i przeładowujemy broń słabszą ręką nad pokrywą komory zamkowej (od góry), lub pod magazynkiem (od dołu).


Przeładowanie „od góry”.

Technika czwarta: Strzelec leworęczny, przeładowanie słabszą ręką.

Najłatwiejsza metoda. Skręcamy broń do kontroli, wyciągamy magazynek i uderzamy nim w dźwignię zwolnienia magazynka. Wpinamy świeży magazynek i prawą ręką odciągamy suwadło.


Przeładowanie słabszą ręką w przypadku strzelca leworęcznego „krok po kroku”.

Technika piąta: Strzelec praworęczny, przeładowanie słabszą ręką z zajrzeniem w gniazdo magazynku.

Moja ulubiona technika, którą stosuję najczęściej. Bardzo podobna do techniki trzeciej. Skręcamy broń do kontroli, następnie ją odwracamy kładąc sobie stopkę kolby na zgięciu łokcia w taki sposób, aby gniazdo magazynka było na wysokości wzroku. Nadal jesteśmy w stanie prowadzić obserwację sektoru, ale łatwiej będzie nam włożyć magazynek do gniazda. Po wsadzeniu magazynku, słabszą ręką odciągamy suwadło „od dołu”. Dzięki temu broń będzie już gotowa do strzału gdy przyjmiemy z powrotem postawę strzelecką.

Kontrola broni i sposób przeładowania.

Technika szósta: Przeładowanie broni z jedną ręką ranną.

Broń trzymamy w prawej ręce. Pamiętamy o tak zwanym „łokciu taktycznym”. Aby utrzymać broń w jednej ręce, łokieć musi przylegać do ciała. W razie awarii dokonujemy kontroli, opuszczamy broń w taki sposób, aby przednią część karabinu przytrzymać kolanami. Wymieniamy magazynek i przeładowujemy broń zdrową ręką. Analogicznie działamy w przypadku rannej lewej ręki.

5. Walka w pomieszczeniu – skrócenie broni.

Karabinek AKMS to broń dość długa i raczej nie nadaje się pod tym względem do walk w pomieszczeniach. Długość broni jest problemem przede wszystkim przy wejściach do pomieszczeń. AKMS ma oczywiście składaną kolbę, ale składana kolba służy tylko do transportu broni, a nie, jak podaje większość sklepów internetowych z replikami ASG, do działań CQB.

Technika pierwsza: Kolba na ramię.

Przy wchodzeniu do pomieszczenia umieszczamy kolbę na swoim ramieniu, tak, aby stopka kolby wystawała nam za plecami. Osobiście bardzo nie lubię tej techniki. Komicznie wygląda i utrudnia zapanowanie nad bronią, po za tym jest niewygodna.

zdj 22

zdj 23
Skrócenie broni „na ramię”.

Technika druga: Skrócenie do biodra.

Technika polega na tym, żeby przyłożyć sobie broń do biodra (ach te lata 80). Broń jest wtedy bardzo skrócona i mamy dobrą kontrolę nad jednostką.

zdj 24

Skrócenie broni „do biodra”.

Technika trzecia: Kolba pod pachę.

Trzecia technika wydaje mi się najodpowiedniejszą do stosowania. Mamy dobrą kontrolę nad bronią, jest wygodna i bardzo łatwo możemy wykorzystać słabszą rękę do ataku wręcz. Przy wejściu kolbę wkładamy pod pachę, przytrzymując ją dodatkowo ramieniem.

zdj 25
Skrócenie „pod pachę”.

6. Na zakończenie.

Nie będę omawiał innych technik działania na broni takich jak zmiana ręki, zmiana jednostki na awaryjną itd., ponieważ wszystke te techniki możemy ćwiczyć na różnorakiej broni. Karabinki AK to broń specyficzna, nie jest tak wygodna jak broń typu AR-15, za to jest najpopularniejszą bronią na świecie, jest łatwa w konserwacji, bardzo celna przy strzelaniu ogniem pojedynczym no i jak już mówiłem wcześniej – jest legendą, i każdy miłośnik broni palnej powinnien się z nią zapoznać. Ostatnio nawet AK przeżywa drugą młodość, są tworzone różne gadżety, które mają nam ułatwić sprawną obsługę broni (magwell’e, powiększone dźwignie wyrzutu magazynku i inne), a na YouTub’ie coraz częściej można zobaczyć odpicowane AK. Mam nadzieję, że artykuł pomoże wielu użytkownikom tego legendarnego karabinku. Chciałbym również podziękować sklepowi internetowemu mamut-shop.pl za wypożyczenie karabinku AKMS.

Instruktor strzelectwa sportowego
st. szer. rez. Dawid „Rambo” Rostowski

Copyright © 2010 - 2013 Formacja SGO | Projekt i wykonanie: www.ithold.co.uk | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl