Podstawowe zagadnienia BHP strzelectwa

Jednym z najważniejszych zajęć na zlocie Specjalnych Grup Operacyjnych w dniach 21-22.03.15 r., był wykład z bezpiecznego posługiwania się bronią palną prowadzone przez pana C. z Tactical Bushido.

Wiele osób nie docenia tego tematu. Widać to zwłaszcza wśród hobbystów-wiatrówkowiczów i airsoftowców. Nic dziwnego bo nawet w regularnej armii nie do końca przykłada się do tego wagi. I tak wmawia się żołnierzom, że nie wolno strzelać z niesprawnej broni lub amunicji, ale nie wspomina się nic o tym, że palec kładziemy na spust dopiero w momencie kiedy chcemy oddać strzał.

Każdy profesjonalista, zawsze traktuje każdą broń tak, jakby była załadowana i gotowa do oddania strzału. Obojętnie czy to faktycznie jest broń palna, czy to replika ASG lub marker paintball’owy. Mało tego, osobiście uważam, że korzystając z replik airsoft’owych należy zachować szczególną uwagę, gdyż może dojść do zwarcia, które spowoduje opróżnienie całego magazynku w bliżej nieokreślonym kierunku.

W przypadku broni palnej stare wojskowe powiedzenie mówi: „broń raz do roku strzela sama”. Osobiście nigdy nie spotkałem się z sytuacją, aby broń wystrzeliła sama. Wszelkiego rodzaju wypadki powodowane są przez jeden czynnik – ludzką głupotę. Czasem ta głupota wynika z „kozactwa”, czasem z niewiedzy, a czasem z rutyny. Z czegokolwiek by jednak nie wynikała, to i tak winę ponosi człowiek, nie broń.

Ludzie którzy nigdy nie strzelali z broni palnej mogą nie poczuć do niej zasłużonego szacunku. Często w westernach słychać, jak Indianie mówią na broń palną „ogniste kije”. A więc pamiętajmy, że każdy kij ma dwa końce, a koniec tego „ognistego kija” może zdecydować o naszym życiu. Śmierć, kalectwo, więzienie – to możesz sobie zapewnić, jeśli nie zachowasz odpowiednich warunków bezpieczeństwa.

Inne wojskowe przysłowie mówi: „nigdy nie mieszaj prochu z alkoholem”. Alkohol ma na ludzi różny wpływ, niektórzy robią się zabawniejsi, niektórzy spokojniejsi, a niektórym „załącza się nieśmiertelność”. Użytkowanie broni palnej w stanie spożycia, może mieć takie same skutki jak w przypadku jazdy samochodem. Śmierć, kalectwo, więzienie…

Aby odpowiednio bezpiecznie posługiwać się bronią palną, należy wyrobić sobie odpowiednie odruchy. Tu z pomocą przyjdzie nam zasada pamięci mięśniowej.

Gdy dostaniemy broń do ręki przede wszystkim musimy sprawdzić stan zabezpieczeń, sprawdzić czy jest dołączony magazynek i przejrzeć komorę nabojową. Warto się również przyznać jeśli nie znamy jakiejś broni. Np. wiele pistoletów działa podobnie, ale mogą mieć manipulatory w innych miejscach (bezpieczniki, dźwignie i przyciski zwolnienia magazynku).

W przypadku służb mundurowych broń palna często może decydować o życiu lub śmierci. Użytkownik broni zawsze powinien jej ufać, ale nigdy w stu procentach.

Wojskowe instrukcje mówią łącznie o czternastu punktach bezpieczeństwa kiedy „kategorycznie zabrania się strzelać z broni palnej”, lub kiedy „przerywa się ogień samodzielnie”. Niestety często punkty te pokrywają się ze sobą, są nie logiczne, lub po prostu dotyczą tylko bezpieczeństwa względem obiektu strzelnicy, a nie bezpieczeństwa ogólnego. Innymi słowy, robią z głowy śmietnik.

Jako instruktor strzelania przyznaję rację Panu C. Tak na prawdę najważniejsze są trzy warunki, aby nie spowodować wypadku:

1. Lufę zawsze kierujemy w bezpiecznym kierunku.

2. Broń zawsze zabezpieczona.

3. Palec ułożony wzdłuż korpusu, poza językiem spustowym.

Oczywiście reszta też jest ważna i należy mieć je na uwadze, ale powyższe trzy punkty to minimum bezpieczeńtwa. I jeśli będziemy ich przestrzegać to nie będziemy stanowić zagrożenia dla innych i siebie.

Dawid „Rambo”

Były żołnierz, instruktor strzelectwa

Copyright © 2010 - 2013 Formacja SGO | Projekt i wykonanie: www.ithold.co.uk | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl