20160706 Symulacja „Cicha Woda”

Człowiek nie kaktus, pić musi. Dlatego postanowiliśmy się porządnie morsko upić ostatniego wieczoru. Nie było z tym większego problemu ponieważ aura zdecydowanie sprzyjała: gęsty deszcz, wzburzone morze. Solidny stan zamoczenia był gwarantowany.

Zadaniem 6 osobowego zespołu było przedostanie się incognito na linię brzegową, następnie przepłynięcie niezauważonym kilkuset metrów w stronę Molo – tam wykonanie jednego zadania dywersyjnego i jednego sprawnościowego. Całość działań realizowana była według standardu, którego wyuczyliśmy się podczas szkolenia Leadership Managment w Camp Formoza. Zadanie w formacie OPORD przekazane zostało do członków zespołów i każdy drużynowo i indywidualnie miał 24 h na przygotowanie sprzętowe i merytoryczne.

Ćwiczenie dla samego ćwiczenia nie miałoby sensu, dlatego poprosiliśmy 2 osoby o obserwowanie z plaży i molo naszej aktywności. Dodatkowo udostępniliśmy linki do webcamów, na których teoretycznie mogliśmy być zauważeni. Wiedząc, że będziemy monitorowani przygotowaliśmy plan minimalizujący ryzyko wykrycia – z racji, że będziemy go powtórnie wykorzystywać to jego treść nie będzie ujawniana.

DSC_0483

Księciunio, użycz no samoopalacza bo słońce nie bierze. 

Do realizacji zadań wyznaczona została 6 osobowa drużyna, podzielona na 3 dwuosobowe sekcje oraz dodatkowo dwóch obserwatorów. Zadanie niepozornego dostania się na plażę nie stanowiło większego problemu. Ubrani w cywilne i sportowe ciuchy (pierwszy raz ubrałem rajtuzy co wywołało gromki śmiech kolegów i już na starcie takie zachowanie mogło zdekonspirować drużynę;) dotarliśmy na plażę nie budząc niczyjego zainteresowania. Na plaży wybraliśmy najmniej widoczne miejsca i zaczęliśmy przebieranie w pianki. Ruch praktycznie zerowy. Gdy widzieliśmy jakiś neutralsów zalegaliśmy na 4 literach i udawaliśmy plażowiczów.

DSC_0481

Pokazać Ci magiczną sztuczkę? Sprawię, że ten worek zniknie

Następnie dwójkami przebiegliśmy plażę i weszliśmy w głąb morza na kilkadziesiąt metrów. W tym czasie lunął deszcz. Nikt z nas tego nie pamięta ponieważ od początku upajaliśmy się bryzą morską. Pogoda była więc wyjątkowo przyjazna i zapewniła skryte działanie. Gdy dotarliśmy na miejsce jeden z zespołów oczekiwał na wejście na molo, drugi wykonywał zadanie dywersyjne (ciekawskich zapraszamy do przyjrzenia się jednemu z pali, na których oparte jest molo;), trzeci zespół pozostawał na obserwacji. Osoba obserwująca działania z Molo wykryła nas dopiero gdy zostało nam 10 metrów do drabinki. Wynik dobry jak na przeklętych kilkadziesiąt tysięcy lumenów, które rozświetlają molo hen na cały horyzont.

DSC_0509

Wniosek na przyszłość: ziomalski kaptur i najczarniejsza mascara na rzęsy. 

Warunki pogodowe (odczuwalna temperatura 10 stopni, temperatura wody 16 stopni) pokonały jednego z dwóch rekrutów obecnych na działaniach. Aby nie doprowadzić do hipotermii padła decyzja o zakończeniu przez niego działań na etapie dopłynięcia do Molo. Pozostałych 5 członków drużyny kontynuowało zadanie sprawnościowe.

DSC_0521

Ta postać ma chyba dla Ciebie jakiś Quest.

O 23:05 wycofaliśmy się do wody i popłynęliśmy w kierunku wejścia na plaży, przy którym zakopaliśmy ubiór i sprzęt. Cała symulacja została zakończona 25 minut przed planowanym czasem. Było to wynikiem nie zastosowania własnej drabinki speleo do wspinaczki, tylko stałej drabiny umieszczonej na najbardziej wysuniętym punkcie Molo. Zaoszczędziliśmy na tym kilka minut pływania i montażu.

 

W trakcie działań wyciągnęliśmy kilka wniosków na przyszłość, bo na pewno akcja zostanie jeszcze powtórzona w jeszcze bardziej rozbudowanej formie (reakcja na hipotermię, elementy TCCC, HR i nawigowanie).

Podsumowując:

Dyskretne dotarcie na plaże OK

Skryte dopłynięcie do Molo OK

Wykonanie zadania dywersyjnego OK

Wykonanie zadania sprawnościowego OK

Przygotowanie sprzętowe NOK

Brak strat własnych NOK

 

Ram

Copyright © 2010 - 2021 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl