10-ta rocznica tragicznej akcji w Magdalence

Dzisiaj mija dziesiąta rocznica jednej z najtragiczniejszych akcji antyterrorystycznych w Polsce, w wyniku której śmierć poniosło dwóch funkcjonariuszu pododdziału antyterrorystycznego. Przypominamy kulisy tej akcji, a jednocześnie chcemy uświadomić z jakim ryzykiem wiąże się służba policyjnych antyterrorystów i dlaczego zasługują na szacunek społeczeństwa które chronią.

 

Białorusin Igor Pikus vel Aleksander Wołodin i Robert Cieślak używający pseudonimu „Cieluś” za pomocą fugasów, min, granatów i innych ładunków wybuchowych zaminowali ogród przy domu w Magdalence przy ul. Środkowej, w którym się ukrywali. Podczas próby zatrzymania w nocy z 5 marca na 6 marca 2003 gdy funkcjonariusze o godz. 00:44:24 weszli do domu ładunki wybuchowe eksplodowały, zabijając jednego z antyterrorystów na miejscu. Przestępcy praktycznie cały czas prowadzili ostrzał z 29 jednostek broni, pistoletów samopowtarzalnych (m.in.: Glock 17, TT-33), maszynowych (m.in.: vz.61 Skorpion, Uzi Mk.3, PM-98 i PM-84P, CZ-75 Full Auto), karabinów automatycznych (AKMS i AKS-74U) i sztucera, oraz strzelby dwu systemowej Franchi SPAS-12.

Poległo dwóch funkcjonariuszy: podkom. Dariusz Marciniak i nadkom. Marian Szczucki. 17 innych funkcjonariuszy zostało rannych[1]. W wyniku pożaru, budynek częściowo się zawalił, spłonął, a obaj przestępcy zginęli na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Przestępcy zginęli w pożarze domu, żaden nie został postrzelony wbrew temu co twierdzili biorący udział w akcji policjanci – sekcja zwłok nie wykazała żadnych ran postrzałowych na zwłokach obu przestępców. Kilku policjantów po akcji w Magdalence w wyniku szoku rozstało się na zawsze ze służbą w formacjach policyjnych. Pojawiały się spekulacje nt. przynależności Pikusa do jednej z grup sił specjalnych KGB, jednak według instruktora strzelectwa bojowego i taktyki Marcin Kosska, który prowadzi działalność w b. Związku radzieckim w rzeczywistości człowiek ten był tylko wartownikiem w jednostce SPECNAZ.

W operacji prowadzonej w Magdalence uczestniczyli funkcjonariusze z Wydziału Terroru Kryminalnego, oraz Wydziału Bojowego Zarządu Wsparcia Bojowego CBŚ w sumie było tam według przekazów 23 policjantów. Budynek został źle narysowany, wskutek czego grupa mająca zaatakować dom z drugiej strony przemieściła się pod główne wejście. Policjanci nie mieli informacji od innych funkcjonariuszy, że bandyci mają na koncie udziały w zabójstwach, posiadają materiały wybuchowe i jak uprzednio oświadczyli w świecie przestępczym „będą walczyć do śmierci”. Zawinił obieg informacji między komórkami w Policji i postanowiono zatrzymać zawodowych morderców jak zwykłych producentów liści tytoniu.

Zespół uderzeniowy nie dysponował żadnym karabinem maszynowym, który jest przydatny do ognia zaporowego w wypadku napotkania silnej obrony, nie dysponowano żadnym rodzajem karabinu wyborowego, ani granatnikami specjalnymi umożliwiającymi wstrzelenie na górne piętra ładunków z gazem łzawiącym bądź ogłuszająco-oślepiających. Te ostatnie wprowadzono dopiero po tych wydarzeniach (H&K MZP-1/HK69). Prawdopodobnie w chwili wejścia na posesję komandosi zostali już zauważeni, gdyż na górze włączono światło, a zaraz potem je zgaszono. Według niektórych źródeł do kwietnika obok schodów, gdzie był fugas, który poraził grupę szturmową, prowadził kabel wypuszczony przez rynnę. Gdyby teren systematycznie obserwowano, np. za pomocą zespołu obserwacyjno-strzeleckiego, można by to wcześniej wychwycić. Obu przestępców wspierał ktoś z policji, dzięki czemu jakiś miesiąc wcześniej Cieślak uciekł w lesie z taksówki, która była obserwowana. Do dziś nie wyjaśniono wątku współpracy bandytów z informatorem w policji. Ciekawe, że np. wrocławscy funkcjonariusze CBŚ mieli dużo informacji nt. Pikusa, m.in.: taką, że dokonał co najmniej 7 zabójstw na zlecenie, w tym na Białorusi wysadził w powietrze dom, w którym znajdował się milicjant ze swoją żoną[2].

Podczas jednego z gangsterskich spotkań w podwarszawskim Piastowie do którego się przeprowadził, poznał Roberta Cieślaka i Jerzego Wojciecha Brodowskiego vel Szurygę „Mutanta” zwanego także „Jurijem z Piastowa”. Z czasem wszyscy trzej mieszkańcy Piastowa zajmowali według Komendy Głównej Policji pierwsze trzy miejsca wśród najbardziej poszukiwanych przestępców w Polsce. Poszczególne dalsze miejsca zajmowali inni zawodowi mordercy z Piastowa, niewielkiego miasteczka między Pruszkowem a Warszawą słynącego z najgroźniejszego gangu w powojennej Polsce.

 

Odeszli ale pamięć o nich pozostanie.

 

Źródło:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Strzelanina_w_Magdalence

 

English version:

6th march 2013 is 10th anniversary of one of the most tragic events in Polish Police counterterrorism. During operation in Magdalenka (near Warsaw) two SWAT officers lost their lives and 17 was wounded during high risk arrest of two top dangerous criminals in Poland. This case might be not well known this is why we want to recall this dramatic events and bring memories of two great officers died during duty.

Belarusian Igor Volodin Pikus aka Alexander and Robert Cieslak using the pseudonym „Cieluś” using fougasses, mines, grenades and other explosives mined the garden at the house in Magdalenka, where they had been hiding. When you try to stop the night of March 5 to March 6, 2003 at the officers. At 0:44:24 of 6th March during assault bombs near house exploded, killing one of the SWAT members instantly (second died few hour later after taken woulds). Criminals imidiatly started fire usung almost 29 weapons which included Glock 17, TT-33, vz.61 Skorpion, Uzi Mk.3, PM-98 and PM- 84P, CZ-75 Full Auto, automatic rifles AKMS and AKS-74U), and two Franchi SPAS-12 shotguns system .

Assistant Chief Inspector Dariusz Marciniak and Commissioner Marian Szczucki died and another 17 officers were wounded. As a result of the fire, the building partially collapsed, burned down, and the two criminals were killed as a result of carbon monoxide poisoning. The criminals were killed in a fire, no one was shot – autopsy showed no gunshot wounds on the bodies of the two criminals. Several police officers after this operation never return to active service. There have been speculations about Pikus belonging to one of the KGB special forces group, but there were no proven conections of his service for Specnaz.

The Operation involved in Magdalenka officers of the Department of Criminal Terror, and Central Bureau of Investigation Combat Support – total 23 officers. Intel of building was badly made, which caused to assault by main entrence. SWAT did not have information from other officers that the bandits had murders in their criminal records, they also have explosives and as previously stated „will fight to the death.” This lack of intel made decision to stop the murderers as ordinary professional manufacturers of tobacco leaves.

The team did not have any support machine gun, which is useful for pinning, during strong defense, there was no sniper rifle or CS grenade launchers. After these events all SWAT forces were supplied with H & K MZP-1/HK69. Probably at the time of entry to the property, SWAT entry have been already noticed, because on the top floor light was switched on, and soon after it was switched off.

It is sure, that proper observation of area could help to spot fugas. Both criminals had support someone from the Police – about a month Cieślak escaped in the woods from taxi, which was observed. It is interesting that such Central Burea of Investigation in Wroclaw have a lot of information on Pikus, such that he killed seven people and blew up a house in Belarus and killed Militia Officer and his wife.

During one of the meetings near Warsaw to which he moved, he met Robert Cieslak and Wojciech Jerzy Brodowski Szurygę aka „Mutant” also known as „Yuri from Piastow”. In that time, all three of them occupied the first three places among the most wanted criminals in Poland. Other places on the list were occupied by professional killers from Piastow, a small town between Pruszkow and Warsaw famous for the most dangerous gang in post-war Poland.

Copyright © 2010 - 2021 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl