20200904 Operacja „Wieża” z Intro GD/I/20

Skrót informacji w meldunku SALTR:

 

SITUATION: na operację „WIEŻA” stawiło się 6 uczestników rekrutacji GD/I/20 i niejawna ilość OPFOR SGO Gdańsk

ACTION: uczestnicy realizowali rekonesans specjalny i działania niekonwencjonalne

LOCATION: Kaszuby

TIME: 242000WRZ20-251100WRZ20

REACTION:

Uczestnicy rekrutacji GD/1/20 otrzymali zadanie przygotowania i samodzielnej realizacji misji typu NAJ, TAI i BDA w ramach rozpoznania specjalnego. Najpierw kilka dni przed wyjazdem poznali terminy stosowane w operacjach, a następnie w ramach „pracy domowej” musieli przygotować rozkaz WARNO i analizę terenu OCOKA. Efektem pracy był całkiem przyzwoicie przygotowany plan działania i podział zadań.

Zgodnie z koncepcją operacji, grupa miała dostać się na teren wykonywania misji za pomocą kolei. Podróż wydawała się najnudniejszym etapem ale sytuacja zmieniła się gdy kilkadziesiąt minut przed odjazdem przekazaliśmy informację, że na dworcu znajdują się obserwatorzy i zadaniem ekipy jest nie tylko skryte dostanie się do pociągu ale również identyfikacja obserwatorów. Przed wyruszeniem pociągu, 2 z 3 pasażerów została wykryta, z kolei uczestnicy wykryli 1 z 3 obserwatorów.

Dalsza podróż również zawierała dodatkowe atrakcje ponieważ w pociągu znajdować miał się kolejny obserwator oraz informator (wsparcie dla uczestników), który wsiadł do pociągu kilka przystanków później. Obserwatora, którym był najmłodszym członek SGO Gdańsk, nie udało się wykryć. Z kolei informator, z którym uczestnicy mieli rozpoznać się ustalonym dialogiem, został z początku pomylony z przeciwnikiem. Na szczęście po ponad pół godzinie rozpoznali oni w odgrywanej postaci śpiącego strażaka lotniskowej straży pożarnej, człowieka z którym mieli nawiązać kontakt.

Po opuszczeniu pociągu, sekcja zrobiła szybką odprawę i wyruszyła do pierwszego punktu. Zadanie polegało na skrytym podejściu do mostu kolejowego i wykonaniu jego dokumentacji zdjęciowej. Nawigator wybrał ciekawą i nie oczywistą drogę podejścia. Zdołał też bardzo sprawnie nawigować w całkowitych ciemnościach. Na misji zabrakło natomiast koordynacji działań i dyscypliny światła i dźwięku. Co chwilę konieczne było przerywanie działań z powodu przejeżdżających w nocy aut, jednak z pomocą kamery noktowizyjnej udało się w limicie czasowym udokumentować obiekt i wysłać do TOC zdjęcia.

Dalej czekał uczestników kilkukilometrowy marsz po najwyższych wzgórzach morenowych w naszym rejonie. Ponownie nawigator obrał bezpieczniejszą (bo poza szlakami) drogę ale znacznie dłuższą i wymagająca. W kilku miejscach konieczne było użycie oświetlenia. Przed celem podróży grupa zaobserwowała podejrzanych autostopowiczów. W najbardziej krytycznym momencie znajdowali się oni około 30 m od sekcji ale nie doszło do dekonspiracji. Nie bez utrudnień (dwukrotne zgubienie drogi) i z 30 minutowym opóźnieniem, uczestnicy dotarli na miejsce i wykonali swoje zadania.

Ostatnie zadanie tego dnia obejmowało odnalezienie opuszczonego ośrodka wypoczynkowego i nocleg na jego terenie. Ekipa znała już jego lokalizację i miała gotową trasę. TOC nie wydał jednak zgody na INFIL i uczestnicy założyć mieli bazę patrolową w niedalekim sąsiedztwie pierwotnego celu. W tym momencie informator opuścił sekcję, a podejrzliwi uczestnicy zmienili miejsce na bazę. Słusznie. Niedługo potem obszar był kilka razy przeszukiwany ale nie udało się odnaleźć sekcji.

Uczestnicy ponownie zachowali się proaktywnie i skrócili planowany sen o 2 h, zgłaszając nad ranem TOC gotowość do działania. Następną godzinę sekcja przygotowywała szkice budynków i pomieszczeń. Lokalizacja kolejnego punktu oraz zadania nie była znana do momentu opuszczenia ośrodka.

Do pokonania były kolejne kilometry. Skryte przemieszczanie się w ciągu dnia było utrudnione dlatego nawigator wybrał tym razem główne drogi. Obserwatorzy meldowali o aktywności sekcji na całej trasie. Na miejscu ostatniej zbiórki czekał, pochowany w różnych zakamarkach sprzęt wodny. Grupa poznała też końcowe zadanie, którym była przeprawa pontonem na drugi brzeg jeziora. Ponton ledwo pomieścił dwie osoby i całe wyposażenie w związku z czym czterech uczestników zdecydowało się przepłynąć jezioro wpław i skorzystać przy okazji z orzeźwiającej kąpieli w jeszcze lekko chłodnawej z rana wodzie. Po 25 min wodnej przygody i łącznie 14 godzinach spędzonych w terenie wszyscy skierowali się na przystanek kolejowy.

W drodze powrotnej podzieliliśmy się jeszcze uwagami w trakcie AAR. Uczestnicy wielu błędów w przyszłości będą mogli uniknąć korzystając ze standardowych procedur operacyjnych oraz taktyk, technik i procedur, które ułatwiają dowodzenie nawet w tak niezgrabnych sekcjach jak nasze nowe twarze.

Pamiętać o:

Jak wystawić WARNO

Jak wykonać OCOKA

Jak przemieszczać się się podczas patrolu

Jak dowodzić sekcją

Jak przekazać zadanie

Jakie składać meldunki do C2 i TOC

 

Relacja: RAM

Copyright © 2010 - 2019 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl