Alpinistyka miejska w SGO. Sprzęt cz.1

Słowem wstępu…

Ważnym elementem szkolenia w szeregach Specjalnych Grup Operacyjnych jest alpinistyka miejska. Temat szeroki, ciekawy, wymagający dużej odpowiedzialności i zachowania trzeźwości umysłu. Chcemy podzielić się swoim doświadczeniem, spostrzeżeniami oraz opisać stosowane techniki – stąd wysokościówka będzie miała swój własny kącik w Miltacu. Jednocześnie zaznaczamy, że alpinistyka, a tym bardziej alpinistyka w warunkach cqb, wymaga nadzoru i wiedzy instruktora. Zamieszczane tu materiały nie są podstawą do samodzielnego działania na wysokości.

 

 

 

 

Czego używa SGO Gdańsk, czyli sprzęt cz. 1

UPRZĘŻE

Podstawą do linówki jest uprząż. „Gacie” dzielimy przede wszystkim na sportowe i przemysłowe. Pierwsze z nich to, w przypadku alpinistyki miejskiej, wybór początkujących. Niska cena rekompensuje niski komfort spowodowany wąskimi pasami biodrowo – lędźwiowym i udowymi. Dłuższe działania powodują ból w krzyżu. Zdecydowaną wadą jest także brak poziomego kolucha głównego w większości sportówek. Niższa niż w przypadku uprzęży przemysłowych masa nie zmienia wiele biorąc pod uwagę ciężar sprzętu operatora. Różnice są ledwo zauważalne. Krótko mówiąc – dobre na start. Na stanie grupy z Gdańska znajdują się produkty Singing Rock oraz Lthose.

Image
Image
Image
Image

Do swoich działań SGO Gdańsk zaadoptowała uprzęże stosowane w przemyśle. Stworzone do wielogodzinnych działań na wysokości charakteryzują się, dzięki swojej budowie, wysokim komfortem użytkowania. Obecność aluminiowego kolucha głównego i dodatkowych punktów wpięcia ułatwiają oraz przyspieszają pracę operatora. Większa ilość szpejarek pozwala na zabranie dodatkowego sprzętu, a klamry samozaciskowe zwiększają poziom bezpieczeństwa. Wadą jest cena – nawet kilkukrotnie wyższa. Jesteśmy jednak zwolennikami kupowania raz („na wyrost”), więc zdecydowanie polecamy, do tego rodzaju działań, uprzęże przemysłowe.

Singing Rock Sit Worker

Czeska uprząż charakteryzująca się wysokim stosunkiem jakości do ceny. Charakteryzuje się szerokimi pasami biodrowo – lędźwiowymi i udowymi. Posiada trzy aluminiowe ringi oraz dwa wzmocnione ucha sprzętowe. Dzięki klamrom samozaciskowym oraz osobnym pasom stabilizacyjnym zakładanie jest niezwykle szybkie. Szycie jest wykonane prawidłowo. Uprząż w stałym użytkowaniu przez najaktywniejszego w działaniach wysokościowych operatora SGO (w użyciu niemal codziennie) nie wykazuje śladów zużycia po okresie pół roku. Wadą jest brak „klimatycznego” koloru (czerwień).

Image
Image

Petzl Falcon

Uprząż przemysłowa francuskiego producenta kosztuje w Polsce ponad 450 zł. Wysoka cena odzwierciedlona jest niebywałą jakością wykończenia oraz (w pokazanej tu wersji „Intervention” – kolor czarny) lepszym komponowaniem z pozostałym szpejem. Czy kolor jest istotny pozostawiamy do indywidualnej oceny, bez wątpienia natomiast kwalifikujemy te „gacie” to wysokiej półki uprzęży stosowanych w alpinistyce. Budowa jest zwarta i przemyślana. Cztery szpejarki (zamiast dwóch większych) zapobiegają nadmiernemu przemieszczaniu sprzętu. Poziome, aluminiowe kolucho główne jest mniejsze od zastosowanego w Sit Workerze, co wraz z z brakiem aluminiowych ringów po bokach (otrzymujemy materiałowe) uznajemy za wadę. Tylny punkt wpięcia nie służy do zjazdów, a szkoda, gdyż znacznie ułatwiłoby to metodę australijską. Uprząż wyposażona w klamry samozaciskowe oraz oddzielne pasy stabilizacyjne jest równie łatwa w zakładaniu, co czeski konkurent. Bardzo dobry wybór, jednak nie da się ukryć, że dopłacamy nieco „za metkę”.

Image
Image

 

RĘKAWICE

Głównym problemem związanym z wyborem rękawic, jest połączenie wytrzymałości produktów przeznaczonych do zjazdów i odpowiedniego czucia przy obsłudze repliki lub broni palnej. Większość popularnych rękawiczek (np. Mechanix) nie nadaje się do działań na wysokości. Z drugiej strony budowa „zjazdówek” powoduje problemy z obsługą spustu – są za duże.

Oczywiście sytuacja, w której operator, po wpadnięciu do pomieszczenia, zmuszony jest do zmiany lub pozbycia się rękawic
jest niedopuszczalna. Szukając vademecum, trafiliśmy na model Cordex popełniony przez Petzl’a. Dobrze przylegają do dłoni i mieszczą się w świetle spustu, jednocześnie zapewniając niezbędną ochronę dłoni.

Wewnętrzna strona obszyta jest skórą, a od zewnątrz zastosowano miękki materiał dbający o dobrą oddychalność. Całość zapinana jest za nadgarstkiem na mocny rzep. Gdy rękawice nie są w użyciu możemy przytroczyć je do uprzęży (za pomocą karabinka), dzięki specjalnemu „oczku”. W zależności od preferencji lub użytkowanego umundurowania/oporządzenia możemy wybrać Cordexy w kolorze czarnym lub beżowym.

Trwałość stoi na dobrym poziomie, lecz należy sobie uzmysłowić, że tarcie występujące podczas zjazdu po pewnym czasie przetrze nawet podwójną warstwę skóry. Biorąc pod uwagę cenę (ok. 100 – 120 zł) początkującym, którzy mają tendencję do kurczowego zaciskania dłoni na linie, polecamy rękawice spawalnicze dostępne w każdym markecie budowlanym.

Image
Image

OCHRONA GŁOWY

Niezbędnym elementem wyposażenia podczas działań na linach jest ochrona głowy. Nawet podstawowy, tani kask jest w stanie uchronić nas od utraty zdrowia lub życia. Ilość obić, obtarć i innego niepożądanego kontaktu ludzkiej bazy dowodzenia wymusza jednak stosowanie dobrej klasy kasków. Z racji nieprzydatności „taktycznej” modeli dedykowanych do alpinistyki sportowej czy tez przemysłowej, nasz wybór padł na Protec Ace Wake i PT A-Alpha.

Znany z użytkowania przez jednostki specjalne – Protec, możemy dostać w kolorze czarnym lub oliwkowym. Cena waha się w okolicach 200 zł. Dobrej jakości tworzywo z jakiego wykonana jest skorupa kasku, zapewnia wystarczającą ochronę przed uderzeniami i obtarciami. Wentylacja głowy jest dobra, choć nie należy spodziewać się cudów. Kask występuje w trzech rozmiarach (M, L, XL). Co ciekawe, producent nie wydaje żadnych atestów na swój produkt. Konstrukcja jest zwarta i lekka, a jedyne zastrzeżenia można mieć do zawieszenia, które zapewnia co najwyżej średni komfort noszenia.

Drugim wyborem jest PT Helmets A-Alpha. Niewątpliwą zaletą jest konstrukcja umożliwiająca dodanie po bokach szyn picatinny oraz montażu pod nvg (Norotos). Kask posiada zawieszenia czteropunktowe, które nieźle spełnia swoją rolę i pozwala na dobre dopasowanie do głowy użytkownika. Model występuje w trzech rozmiarach (M, L, XL). Skorupa jest wykonana z tworzywa zdecydowanie bardziej miękkiego niż w Protec’u i sprawia wrażenie mniej solidnej. Jeden z kasków na stanie grupy uległ zniszczeniu na skutek silnego uderzenia w nadproże podczas szturmu. Jednogłośnie uznaliśmy, że Protec by to wytrzymał. Otwory wentylacyjne działają jak należy, aczkolwiek również tutaj nie można oczekiwać niemożliwego. A-Alpha jest trudno dostępny w kraju, a jego cena – 350 zł wraz z zestawem szyn na pewno nie jest okazją. Większy komfort użytkowania oraz możliwość konfiguracji nadrabiają jednak pustki w portfelu.

Image
Image

Mini – słownik pojęć:
alpinistyka miejska – działania linowe na obiektach cqb
kolucho – punkt wpięcia karabinka i przyrządu zjazdowego
stabilizacyjny punkt wpięcia – punkt ułatwiający nietypowe ułożenie ciała na wysokości
pas biodrowo – lędźwiowy – główny pas uprzęży z koluchem, szpejarkami, itp.
pasy udowe – dolne pasy uprzęży ułatwiające pozycjonowanie na wysokości
pasy stabilizacyjne – gumki zapobiegające skręcaniu się uprzęży
szpejarka – ucho do przenoszenia dodatkowego wyposażenia

Image

opracowali: Łysy, Wertur (SGO Gdańsk)
zdjęcia: tabodesign.com

Copyright © 2010 - 2021 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl