Kamizelka LBT Slick LBT6094C i chest rig 1961G

Firmy LBT i jej wyrobów chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. LBT 1961G oraz 6094c (slick) znają chyba wszyscy, a tym bardziej fani jednostek specjalnych. Moje doświadczenia z tym zestawem rozpoczęły się stosunkowo niedawno. Zrezygnowałem z bardzo drogiego AVS Crye Precision, gdyż pojawiła się świetna, a przede wszystkim dużo tańsza okazja odkupienia wspomnianego zestawu LBT. Krótka, aczkolwiek intensywna eksploatacja tego sprzętu zaowocowała poniższą recenzją.

Zaczynamy od slicka, czyli w nomenklaturze kodowej LBT6094C. Typowy Plate Carrier płyt SAPI, ale co ciekawe posiadana przeze mnie wersja to „swimmer cut” w wersji Large. Pasują tam płyty poprawiające nieco swobodę ruchów i w teorii można w nich nawet pływać.

Sposób regulacji, który opiera się na velcro daje możliwość idealnego dopasowania do operatora. W wersji C, z przodu mamy dostęp do 2 kieszeni zabezpieczonych velcro, z czego jedna ma „wylot” u góry, a druga u dołu. Podłużny pasek na kieszeni  nie tylko zabezpiecza i zamyka admina. Ułatwia także zamocowanie systemu pływaków wykorzystywanych w operacjach VBSS .  Plate carrier zamykany jest za pomocą regulowanego cummerbunda, który zapinany jest na velcro i przykrywany klapą. Dodatkowo na przednim panelu carriera znajdują się po 2 palsy na każdej stronie do mocowania np. kabli itp. i dedykowane paski z velcro do mocowania rurki camela, czy kabli ptt i anten. Na plecach kamizelki znajduje się system palsów do mocowania kieszeni w tym systemie.

SGO Gdañsk

Drugim elementem zestawu jest chest rig LBT 1961G, do którego otrzymałem również system nośny „camelbaka” LBT6080A. Hydration pouch’a możemy doczepić do chesta za pomocą dwóch fastexów u dołu i velcro na górze. W mojej konfiguracji do tego poucha doczepiam apteczkę zrywaną Tactical Tailor. Z przodu chesta nie mamy wiele swobody w konfiguracji. LBT daje nam do dyspozycji 4 ładownice na 2 magazynki z rodziny M4, z czego 3 mają dodatkowe zabezpieczenie klapą z fastexem, a jedna pozostaje bez, co czyni ją w moim mniemaniu „szybką”. Problem w tym, że zrobiono ją chyba dla strzelca o dominującej lewej ręce, bo znajduje się  tuż pod moją prawą ręką. Zdecydowanie wolałbym mieć dostęp do niej pod lewą ręką niż sięgać daleko pod pachę prawej. Szczerze nie wiem skąd wynika to położenie, może z racji tego, że w tym „module” na przedzie znajduje się również ładownica na 2 magazynki do broni krótkiej? Apropos – warto zauważyć, że jest to chest przystosowany do magów na ostrą amunicję, więc krótsze magi  replik airsoftowych nie do końca pasują. Dwie duże kieszenie służą do przenoszenia gogli noktowizyjnych i baterii 5590 (jak zresztą informuje sam producent). Co w wypadku, gdy nie mamy tego typu dobroci? W jedną kieszeń pakujemy poncho, a w drugą szal sorgo/szalokominiarkę + np. koszule termo. Pod w/w kieszeniami mamy dostęp do dwóch kieszeni na radio. Puxing 777 (antena) uwiera mnie trochę pod pachą –  innych nie testowałem. Na bokach naszych największych kieszonek mamy po jednej ładownicy na granat odłamkowy, ale spokojnie zmieścimy tam mały GPS. Dodatkowo, na przodzie pozostałych trzech ładownic na magazynki mamy kieszonki. Co w nich można upakować? Baterie CR123, farbki do malowania twarzy, paczkę chusteczek, spray na komary (raczej mały) i wiele innych. Na bokach, pod wszystkimi ładownicami znajdują się 2 kieszenie zamykana na velcro. W ich środku znajduje się rządek elastycznych palsów np. na lightsticki, mapy itp. Warto również wspomnieć o systemie nośnym. Szelki regulowane są za pomocą pasków zakończonych fastexami. Ramiona są dość wygodne, choć warto – szczególnie przy długich wędrówkach – dokupić do zestawu dodatkowe ochraniacze na ramiona. Z przodu do dyspozycji mamy elastyczne „oczka” na kable lub antenę. Rurkę od camela możemy przypiąć za pomocą systemu pasków velco. Ja wykorzystuję jeden z 1961G i jedno z 6094c. Jeżeli doczepimy jeszcze ochraniacze na ramiona, to tam również znajduje się tego typu oczko do puszczenia rurki.

SGO Gdañsk

Zestaw fajnie sprawuje się również w połączeniu z plecakiem. Osobiście nosiłem ją z Tri-Zipem Camelbaka używając również komfort padów. Z uwagi na jednak dość sporą ilość dostępnych ładownic z przodu w zupełności do działań DA czy QRF starczy plecak o mniejszej pojemności typu Linchpin.

Jak to wszystko sprawuje się w boju? Kamizelka z wodą (3l) w pouchu oraz pełnymi kieszeniami waży ok. 7kg (pusta waży zaledwie 1,5kg). Doliczmy do tego płyty i mamy całkiem słuszną wagę.

Jak się nosi? Pierwszy test zestaw przeszedł podczas ćwiczeń z zielonej – marsz z elementami rozpoznania, testowanie formacji, nawigacja itp. Przyznam się, że nie miałem ze sobą wtedy płyt, zamiast tego na plecach Tri-Zip, w którym to znajdowały się norka, ecwcs, polar oraz żywność.

SGO Gdañsk

SGO Gdañsk

Wrażenia? Nic nie uwiera, nic nie boli. Szybki dostęp do wszystkich najpilniej potrzebnych rzeczy, kamizelka nie ciąży, nie gryzie się z ramionami plecaka. Hydrację i apteczkę przerzuciłem na tył plecaka (Nie zakładałem poucha na wodę.) Również w warunkach CQB sprawuje się bardzo dobrze. Tym jednym, jedynym mankamentem dla mnie jest brak dostępu do szybkiej ładownicy… Ale da się tego nauczyć, i wprawnie operować. Rozwiązaniem może być również ładownica typu FAST montowana do góry nogami na plecach pod lewą ręką. Reasumując, czy taki zestaw warto polecić? Zdecydowanie tak! Z jakiegoś powodu amerykańscy specjalsi używają takiej konfiguracji i sprawdza się w boju.

 

Opracował:

Dziuba

Zdjęcia:

Andrzej Sip

Copyright © 2010 - 2021 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl