Kamizelka Red River JPC

Współczesne siły specjalne potrzebują sprzętu, który zapewnia dużą mobilność i niską wagę, gwarantując jednocześnie podwyższoną wytrzymałość. Zostało to osiągnięte kosztem zmniejszonej powierzchni ochrony balistycznej.

 

BUDOWA

Konstrukcja Plate Carriera od RedRiver opiera się na dwóch panelach, z miejscem na płyty balistyczne (przednim i tylnym) oraz bocznych taśmach. Różni się od kamizelek z klasycznymi cummerbundami sposobem wykonania boków. Pełne panele zostały zastąpione trzema wzmocnionymi taśmami molle, które przymocowane są do tylnej części za pomocą rozciągliwej linki. Oczywiście, ma to swoje zalety, jak i wady, o czym później w tekście.

Producent oferuje kamizelkę w 3 rozmiarach, bazując na wielkości płyt SAPI. Do wyboru są odpowiednio M, L i XL. Naszym testom poddano najbardziej optymalny rozmiar, czyli Large.

 

MATERIAŁY

Do uszycia kamizelki użyto lekkiej Cordury 500D oraz wysokiej jakości taśm poliamidowych. Warto podkreślić, że oba materiały posiadają certyfikację IRR. Poszczególne elementy kamizelki łączą solidne rzepy Alfa-Tex. Całość tworzy lekką ale jednocześnie pewną konstrukcję. Porównując do tradycyjnych Plate Carrierów, jest ona nawet trzy razy lżejsza. Szkielet flagowej kamizelki RedRiver, w rozmiarze Large, waży około 800g. Dla porównania posiadana przeze mnie wcześniej kamizelka Condor MPC w tym samym rozmiarze ważyła prawie 2kg więcej.

Naramienniki zostały wykonane z mocnej gumy pokrytej rzepem, która „pracuje” pod obciążeniem zapewniając względny komfort i odciążając minimalnie barki. Dzięki temu nic nie powinno obcierać, ale trzeba pamiętać, aby zbytnio nie obciążać takiej konstrukcji, ponieważ z założenia ma być to sprzęt do ograniczonej konfiguracji. Podsumowując, użycie gumy zamiast tradycyjnych naramienników wykonanych z bazowego materiału kamizelki (cordura, nylon) zdecydowanie wpływa na jakość użytkowania i możemy liczyć, że będzie pojawiać się coraz więcej modeli z takim rozwiązaniem.

Wewnętrzne strony części przedniej i tylnej wyposażono w miękkie poduszki mocowane za pomocą rzepa. Pozwala to na dowolną konfigurację ich położenia zależnie od woli użytkownika. Jest to rozwiązanie niespotykane u innych producentów, a podnosi komfort noszenia.

UŻYTKOWANIE

Kamizelkę można regulować za pomocą naramienników, które są łączone przy pomocy rzepów, a następnie zabezpieczone comfort padem. Nie trzeba się obawiać nagłego rozłączenia, mocne szarpanie, skoki czy dynamiczne zjazdy na linie nie wpływały na solidność zaczepienia. Drugim sposobem regulacji są boczne pasy. Do przedniej części są mocowane rzepami, a następnie zasłonięte przez dodatkowy panel obszyty pasami molle. Jeżeli to się jednak okaże się niewystarczające, można bez problemu rozpleść i przełożyć linki, przyczepione do tylnych taśm molle, w inne położenie, tym samym zmniejszając lub zwiększając obwód kamizelki.

Po dopasowaniu do siebie całości, waga kamizelki jest dobrze rozłożona i mało odczuwalna. Nic nie krępuje ruchów. Dużym plusem w tym przypadku jest konstrukcja pracująca na gumach, które trzymają boczne taśmy. Pozwala to na ciaśniejsze dopięcie kamizelki, a w razie napięcia mięśni, całość się rozszerzy, a następnie powróci do pierwotnego rozmiaru bez konieczności ponownej regulacji.

W przypadku tego produktu używanie wkładów balistycznych jest koniecznością. Bez tego całość jest miękka i nie trzyma odpowiedniego kształtu. Tylna część ściąga się ze względu na gumy, które mocują boki.

FUNKCJONALNOŚĆ

Najważniejszą rzeczą mającą wpływ na funkcjonalność tej kamizelki jest brak pełnych cummerbundów. Taśmy przylegają do ciała i nie zajmują dużo miejsca po bokach, dzięki czemu dostęp do okolic pasa jest ułatwiony. Nie ma przeszkód, aby skorzystać z pasa molle, na którym można zamontować ładownice, kaburę i inne niezbędne rzeczy z pierwszej linii oporządzenia. Jest to nawet wskazane, ponieważ kamizelka nie należy do największych i ciężko zmieścić na niej wszystko co jest potrzebne. Wadą taśm jest stabilność. Najlepiej korzystać z przeplatanych mocowań. Polimerowe ładownice FastMag potrafią się przemieszczać na pasach. Producent oferuje także dodatkowe kieszenie na boczne wkłady balistyczne. Możliwości konfiguracji są spore, chociaż nie należy nastawiać się na to, że uda w niej rozłożyć oporządzenie tak jak w starszych Plate Carrierach. Jak widać na zdjęciach, wykorzystanie powierzchni bocznych ograniczono do apteczki po lewej stronie, a po prawej do kajdanek, aby nie mieć problemu z dobywaniem broni krótkiej znajdującej się na pasie poniżej. Sposób mocowania bocznych pasów na tylnej części uniemożliwia korzystanie z 3 najniższych taśm molle. Ciężko cokolwiek tam zamontować, ponieważ całość rozjeżdża się w trakcie zakładania i noszenia kamizelki.

Kompaktowy rozmiar sprawdzi się w trakcie alpinistyki. Wysoki profil umożliwia bezproblemowe stosowanie uprzęży, a mała waga i pracujące gumy gwarantują dobrą mobilność.

Dużą zaletą są płaskie naramienniki. Nie sprawiają kłopotów w trakcie przykładania kolby do dołka strzeleckiego. Można przyjąć pozycję w ten sam sposób, jakbyśmy mieli na sobie wyłącznie mundur. Okazuje się to również bardzo przydatne przy zmianie ręki chwytającej jednostkę.

Kamizelka posiada dwa rozwiązania na przednim panelu, które znacznie zwiększają funkcjonalność. Jest to ładownica typu Kangur na 3 magazynki standardu STANAG oraz admin panel lub ładownica na 3 magazynki do broni krótkiej. Kangur jest jednocześnie klapą, która przytrzymuje rzepy od bocznych taśm. Niestety, nie jest zbyt sztywny i sprzęt, który zostanie zamontowany z przodu, będzie trochę odstawać. Na wysokości klatki piersiowej można znaleźć schowany admin panel. Dostać się do niego można, odpinając rzep ponad taśmami molle. W środku nie ma zbyt dużo miejsca. Można zmieścić mały notes, długopis, parę lightsticków lub 3 magazynki do pistoletu. Nie trzeba się bać o zgubienie, ponieważ każdy ma wydzielone miejsce i jest przytrzymywany szeroką gumą.

Jak wiadomo, nie można mieć wszystkiego i w tym wypadku na liście braków znajduje się system ewakuacyjny QR oraz chwyt ratunkowy. Jest to minusem, ale dodanie obu systemów zwiększyłoby wagę i poziom skomplikowania projektu, a tego starano się uniknąć. Nie testowaliśmy sprzętu pod kątem odporności na przecinanie nożem (szczególnie gumowych naramienników, które w tym wypadku jako pierwsze szły by do usunięcia przy próbie szybkiego usunięcia kamizelki)

KONKLUZJA

Podsumowując jest to kamizelka dla osób, które cenią mobilność nad dużą powierzchnie nośną. Nie jest to więc wybór dla każdego, ale przemyślany zakup zadowoli przyszłego użytkownika. Ograniczone miejsce wymaga dodatkowego zakupu pasa z systemem molle, ale także rozsądnego ulokowania sprzętu. Ta konstrukcja na pewno sprawdzi się w szybkich akcjach (Direct Action), gdzie ważna jest lekkość i zwiększona mobilność, a także w przypadku alpinistyki. Dla niektórych argumentem przemawiającym na korzyść tej kamizelki może być fakt, że jest powszechnie wykorzystywana przez żołnierzy JWK na misjach w Afganistanie. Znajdziemy ją również wśród indywidualnych użytkowników z takich jednostek jak JW Formoza i GROM. Pisząc artykuł (listopad 2013) w toku jest jeszcze przetarg w Gdyńskiej jednostce, która jest zainteresowana zakupem 50 kamizelek JPC.

Opracował:

Awatar użytkownika

Dembs, SGO Gdańsk

Fotograf i studio: Andrzej Sip

Copyright © 2010 - 2021 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl