Szkolenie w USA – ALC (Advanced Leader Course)

ALC (Advanced Leader Course), to jeden z kursów Armii Amerykańskiej przeznaczony dla podoficerów piechoty przygotowujących się do objęcia stanowiska pomocnika dowódcy plutonu.

 

Szkolenie odbywało się w bazie Fort Benning w stanie Georgia USA. Jest to jeden z największych obiektów wojskowych w U.S. Army. Na jej terenie znajdziemy nie tylko strzelnice czy obiekty koszarowe, ale również domy żołnierzy, hotele, sklepy, kino, przedszkola i szkoły, szpital, darmową komunikację autobusową oraz wiele urzędów czy instytucji. To faktycznie wojskowe miasto zapewniające wszystkie potrzeby do funkcjonowania żołnierzy oraz ich rodzin.
Szkolenie, baza szkoleniowa oraz formy prowadzenia zajęć są nowoczesne i atrakcyjne. Zajęcia prowadzone są przez doświadczonych instruktorów Armii USA.

W większości to podoficerowie rezerwy z olbrzymim doświadczeniem bojowym, wyniesionym z konfliktów zbrojnych, w których brali udział. Instruktorów traktuje się z ogromnym szacunkiem, a ich opinie na temat kursu i szkolonych są bardzo istotne w całym procesie szkolenia. Różnego rodzaju trenażery i symulatory wiernie oddają realizm pola walki i czynią szkolenie bardzo interesującym. Praktycznie każde ćwiczenie teoretyczne poparte było ćwiczeniami praktycznymi w warunkach maksymalnie zbliżonych do realnego pola walki. Kursanci otrzymują osobiste wyposażenie taktyczne, komputery z materiałami do nauki oraz niezbędne książki i opracowania. Kurs swoją tematyką obejmuje szeroki zakres wiedzy specjalistycznej i wojskowej. W skład tematyki szkolenia wchodzą takie przedmioty jak:
Praktyczne prowadzenie obserwacji i naprowadzanie artylerii (Forward Observer), operacje ofensywne i defensywne (Offensive Operations, Defensive Operations), procedury zatrzymania (Detainee Operations), prowadzenie przeszukania, przesłuchań i zabezpieczanie śladów (Tactical Questioning), konwojowanie i patrolowanie (Convoy and Patrolling), nawigacja w dzień i w nocy
( Land Navigation), znajomość, sporządzanie i posługiwanie się ładunkami wybuchowymi (Urban Breaching) , znajomość terminów i znaków taktycznych (Operation Terms and Symbols), prowadzenie działań przeciwpartyzanckich (Counterinsurgency),przygotowanie,oraz stawianie rozkazów bojowych (Student’s Opord),walka wręcz (System Combatives) oraz praktyczne zajęcia ogniowe z różnymi typami broni( M16,M4, M2 Browning,M249,M240 i MK19) oraz kierowanie ogniem. Jednym z ważniejszych elementów szkolenia jest praktyczne ćwiczenie umiejętności przywódczych (Warrior Battle Drills)  takich jak: budowanie zespołu, stawianie zadań czy motywowanie podwładnych i kolegów także indywidualnych wystąpień i radzeniem sobie ze stresem.

Bardzo zaciekawiło mnie zachowanie podoficerów i instruktorów po zakończeniu zajęć, a także nacisk jaki kładą instruktorzy na ten element. Instruktor lub dowódca zbiera grupę i przeprowadza AAR (After Action Review), czyli praktyczne omówienie całego materiału.  W trakcie AAR instruktor lub przywódca zadaje szkolonym pytania na temat zajęć: co powinniśmy osiągnąć, co osiągnęliśmy, co wyszło, a co nie i najważniejsze: co mogę zrobić aby szkolenie było lepsze, bardziej interesujące, ciekawsze lub, aby poprawić swoje działanie w przyszłości. Instruktorzy i opiekunowie grup szkoleniowych kładą tez ogromny nacisk na umiejętności  przywódcze szkolonych. Każdy szkolony przejmuje w trakcie kursu obowiązki dowódcy drużyny, plutonu lub kompanii, w czasie których jest oceniany za umiejętność przewodzenia w grupie, a ocena ma wpływ na ogólny wynik szkolenia.
Jeżeli chodzi o żołnierzy amerykańskich, to dali się poznać z dobrej strony. Pomocni, pracowici, wiernie oddani ojczyźnie patrioci bardzo mocno zaangażowani w wykonywanie swoich obowiązków i szkolenie. Każdy podoficer zna NCO Creed (Kredo Podoficerskie) i podstawowe pieśni patriotyczne. Przed zajęciami, jak i na apelach, kredo jest systematycznie recytowane i powtarzane. Jest kładziony na to bardzo duży nacisk, gdyż wyrabia się tym dyscyplinę, podnosi morale, scala grupę i jest taką nieformalną przysięgą składaną ojczyźnie, armii oraz  współtowarzyszom. Co dało się zauważyć to dbałość o najdrobniejsze detale takie jak indywidualny wygląd, przygotowanie do zajęć poszanowanie wobec tradycji, obowiązków i munduru. Pewnego dnia, idąc do sklepu po zakupy, widziałem sierżanta, jak stał przed blokiem i coś wykrzykiwał. Był zupełnie sam i wydawał komendy z musztry. Na początku nie bardzo wiedziałem jaki ma to cel, ale dotarło do mnie, że on trenował swój głos. Był głośny i wyraźny, budził poszanowanie, respekt i przerażenie zarazem. Nie tylko wygląd, wiedza i zachowanie, ale również ton głosu ma znaczenie. Żołnierze wiedzą  jak ważne jest ich przygotowanie oraz samodyscyplina. Skierowanie na kurs jest obwarowane wieloma warunkami, takimi jak: nienaganna służba, wysoka punktacja (system oceny indywidualnej żołnierza, oparty na punktach), ocena  przełożonych i CSM-ów, a także utrzymanie odpowiedniego współczynnika BMI (masy ciała) i zdanie egzaminów z wychowania fizycznego przed rozpoczęciem kursu. 

Naród amerykański jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wojskowych, traktując ich jak bohaterów. Flaga narodowa i stanowa powiewa na każdym domu. Gdy flaga w bazie jest wciągana lub ściągana, życie w bazie zamiera na parę chwil. Samochody stają na ulicach, nastaje cisza. Zarówno żołnierze, jak i ludność cywilna zwraca się w kierunku flagi i oddają jej cześć, nawet jeśli jest oddalona 5km od masztu. Rozbudowany system nagłośnienia sprawia, że wszyscy w bazie wiedzą kiedy flaga zostaje wciągana lub ściągana. W różnego rodzaju miejscach publicznych, jak kino czy park rozrywki, przed każdym spektaklem jest grany hymn narodowy i oddawana jest cześć żołnierzom poległym w służbie ojczyźnie. Dziękują żołnierzom za ich pracę i za to, że po prostu są.
Największymi trudnościami i wyzwaniem okazała się bariera językowa i miejscowy klimat. Język angielski, jakiego się uczymy i znamy, jest inny od języka używanego przez Amerykanów. Jeśli dołożymy do tego terminy i zwroty wojskowe to różnica wzrasta. Rejony, w których przebywałem (Texas i Georgia)  znane są z wysokich temperatur przekraczających 40 stopni Celsjusza i wilgotności powietrza dochodzących do 100%.
Sprawę ułatwia specjalistyczny kurs języka angielskiego w instytucie językowym DLI (Defence Language Institute) w Lackland Air Force Base w stanie Teksas. Przygotowuje on pod względem językowym do docelowego szkolenia, jakim było ALC. Każdy element lub etap szkolenia zakończony i rozpoczynany jest egzaminem bądź testem, a jego wyniki omawiane są indywidualnie, lub też grupowo z instruktorem, który pomaga sporządzić indywidualny program poprawy popełnionych błędów i wskazać  kierunki samokształcenia. Pomimo dużej intensywności szkolenia jest to także świetna okazja do poznania kultury, historii kraju, a także wielu interesujących ludzi, jak i ich zwyczajów.

chor. Andrzej Woltmann
st. kpr. Marcin Gaczyński
Źródło:
http://www.17wbz.wp.mil.pl/pl/93_338.html
Copyright © 2010 - 2021 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl