Weekend Zwiadowców III – taktyka wojsk rozpoznawczych

Co może robić na emeryturze żołnierz, który jeszcze do niedawna był osobą aktywną fizycznie, nastawioną na potrzebę rozwijania się, przyzwyczajoną do wysiłku, stresu, ciągłego samodoskonalenia, a dotego przebywającą w towarzystwie podobnych mu ludzi?

 

Kopanie ogródka wreszcie się znudzi, odprawy wystarczy na jedne ciekawe i niestresujące wczasy, wypytywanie kumpli o to, co słychać w „firmie” też z czasem osłabnie, co zatem w zamian? Świat pełen jest wyzwań, pełen nowych doświadczeń, pełen tematów do realizacji trzeba tylko znaleźć ten odpowiedni, bo tak to jest, że „ktoś lubi zbierać znaczki, drugi składać modele kolejek, a jeszcze inny być koneserem smaków piwa”.

W świecie, jaki znam, w świecie mundurów, techniki, wysiłku są też cywile, ale to, że są cywilami, a mimo wszystko w pewien sposób zajmują się tematami wojskowymi czyni ich bliskimi mojej strefie zainteresowań.Pomysł nie powstał wcale po to, aby zabić nudę, bo na tę nigdy narzekać nie mogłem. Powstał po to, aby razem z zainteresowanymi nim osobami stworzyć coś, co przynajmniej w swoich podstawach nadaje elementy szkolenia wojskowego, a z drugiej strony jest wolne od „skażonego” podległością służbową myślenia.

Pierwsza edycja Weekendu Zwiadowców odbyła się we wrześniu 2010 roku i wzięły w niej udział 63 osoby. Znając się jedynie z for internetowych ludzie Ci postanowili przebyć w niejednym wypadku kilkaset kilometrów, aby wziąć udział w zupełnie im nieznanej imprezie. Czytając już po jej zakończeniu opinie uczestników mogłem spokojnie start zaliczyć do udanych, a jednocześnie poczułem się w obowiązku nie zawieść nadziei i w kolejnym roku zorganizować coś bardziej rozwiniętego. Pierwszy raz na zbiórce stanęliśmy na zapomnianym boisku szkolnym w Kalsku, tam właśnie oraz w pobliskim niewielkim obszarze leśnym zorganizowaliśmy punkty nauczania, miejsce biwakowe oraz zabezpieczenie logistyczne. W organizacji samej imprezy aktywnie pomagali moi koledzy z grupy GS-3, natomiast instruktorami zostali nieznani mi wówczas ludzie z Sulechowskiej grupy G.R.O.T jedyne, co o nich wówczas wiedziałem to informacje, że od kilkunastu już lat aktywnie angażują się w działalność pro obronną i społeczną, a wiedzę zdobywają na szkoleniach organizowanych min. przez Fundację Szturman oraz byłych operatorów JW 2305. Głównym założeniem było „sami robimy coś dla siebie i innych”. Oczywiście przygotowanie takiego przedsięwzięcia niemożliwe jest bez wsparcia finansowego, którego w różnych formach udzieliła Gmina Międzyrzecz oraz stowarzyszenie „Klasko XXI” i sołectwo Kalsko, a także sami uczestnicy wnoszący składkę na organizację szkolenia. Impreza już z chwilą jej planowania otrzymała status „Non Profit”, co oznacza, że nie przynosi zysków, a jej końcowy bilans zawsze musi wyjść na „0” i tak też jest organizowana.

Weekend Zwiadowców to spotkanie ludzi zainteresowanych wojskiem, taktyką, technikami walki w różnych warunkach, a przede wszystkim szerokim spektrum działań rozpoznawczych. Uczestnicy to w dużej części cywile poświęcający prywatny czas na hobby, które przynosi im radość i wiedzę, pomiędzy nimi znajdziemy też byłych i nadal będących w służbie żołnierzy czy funkcjonariuszy, ale ważne jest, to, że stopień i przynależność organizacyjna zawsze schodzi na plan dalszy, a forma warsztatów umożliwia z jednej strony naukę, a z drugiej przekazanie własnej czasem naprawdę unikalnej wiedzy.

Druga edycja przyniosła zmianę terenu, co znacznie poprawiło jej komfort i przyczyniło się do lepszego poznania swoich możliwości przez uczestników. Do działań w terenie urozmaiconym doszła taktyka w rejonach podmokłych oraz postawy taktyki „niebieskiej” wraz z przeprawą na pontonach i zajęciem strefy brzegowej. Szkolenie kończyło kilkunastogodzinne ćwiczenie w terenie, w którego scenariuszu znalazło się rozpoznanie obiektów, wykrycie pułapki minowej oraz eliminacja przeciwnika. Szkolenie zostało też wydłużone w czasie do trzech dni, a teren do dyspozycji to ok. 200ha lasów, łąk, pól i jezior. Oczywiście nie było by to możliwe bez wsparcia z zewnątrz którego udzielił p. Marcin Cisło właściciel Folwarku Helena w Dziubielewie niedaleko wsi Lubikowo, to właśnie na jego terenach przeprowadzono drugą edycję i planowana jest trzecia. Oczywiście polegać mogłem jak zawsze na ekipach GS-3 i G.R.O.T. Wsparcia i pomocy udziela również zarząd powiatowy Międzyrzeckiego LOK-u, którego członkami jest wiele osób z okolic Międzyrzecza.

W tym roku tematem przewodnim szkolenia jest „Rozpoznanie w działaniach nieregularnych”, temat o tyle ciekawy, że jego realizacja w warunkach bojowych odbywa się właśnie na styku wojska i cywili, co jest bardzo ważnym również dla wszystkich uczestników, a także obywateli w dobie braku zorganizowanej Obrony Terytorialnej. Mam nadzieję, że i tym razem uczestnicy dopiszą frekwencją, a współorganizatorzy poziomem zaangażowania i wiedzy. Ze swojej strony jak organizator mogę jedynie powiedzieć, że dołożę wszelkich starań, aby szkolenie odbyło się na właściwym poziomie i przy maksymalnym zaangażowaniu dostępnych środków. Z uwagi, że udział i wsparcie techniczne imprezy nie zostało jeszcze do końca uzgodnione ze wszystkimi podmiotami chcącymi pomóc w jej organizacji na chwilę obecną nie będę wymieniał ich z nazwy.Więcej informacji

https://www.facebook.com/pages/Weekend-Zwiadowc%C3%B3w-III-3108-02092012/288288261260429


Źródło:
http://www.17wbz.wp.mil.pl/pl/93_203.html
Copyright © 2010 - 2019 Formacja SGO | Wykonanie: tabodesign.com | Kontakt: kontakt@formacjasgo.pl